|
|
|
Najlepiej trzymać je klatce, gdyż jest przewiewna i koszatniczki mogą wspinać się po jej ściankach. najlepiej jeśli klatka ma wysokie dno - gdyż koszatniczki załatwiając swoje naturalne potrzeby mogą wyrzucać odchody poza klatkę. (najlepszym rozwiązaniem jest wstawić klatkę do akwarium). Mogą w niej mieć gałęzie najlepiej grube min 5 cm (lubią gruszę, klon, buk albo dąb - ponoć najlepsze są drzewa owocowe?), półkę (np. ze sklejki - pamiętaj aby ja wymieniać!), domek (wskazany gdy koszatniczka spodziewa się małych) - min. szerokości 21cm , głębokości 17cm , wysokości 14cm, może być ze sklejki a możesz nawet wyciąć go z pudełka po butach pamiętaj o otworze wejściowym, kółko do biegania ) jeśli masz małe koszatniczki lepiej jest na jakiś czas zabrać koło gdyż małe biegają po kilka w kółku i mogą zrobić sobie krzywdę) . Ponoć lubią przemeblowania w klatce (zawsze to jakaś odmiana). Im większa klatka tym lepiej - jeśli masz małą klatkę wypuszczaj koszatniczki aby pobiegały po pokoju potrzebują dużo ruchu. Jeśli chodzi o odstępy drutów to min. 2 cm a jeżeli spodziewasz się powiększenia rodzinki koszatniczek to 1 cm. Druty nie powinny być powlekane gdyż koszatniczki na pewno je obiorą z powłoki ( nawet z farby). Właśnie, jeżeli chodzi o klatkę to powinna być ona wyposażona w półki ale nie druciane. Koszatniczki posiadają bardzo delikatne poduszeczki na spodniej stronie łapek i chodzenie po półkach zrobionych z prętów o małej średnicy może spowodować bardzo przykre schorzenia. Sprzątaj przynajmniej raz na tydzień, jako podłoża najlepiej używać trocin i siana - w przypadku gdy koszatniczki zaczynają budować gniazdo ( przed porodem) dodaj trochę miękkiego papieru serwetki itp. Podobnie jak szynszyle uwielbiają kąpiele w piasku (niektórzy twierdzą, że są to kąpiele wręcz rytualne). W sklepach można kupić specjalny piasek dla szynszyli, który jest idealny dla koszatniczek. Takie kąpiele powinny odbywać się przynajmniej 2-3 razy w tygodniu ( duża miska + piasek + koszatniczka). Podobno gdy wysypie się piasek w klatce koszatniczki załatwiają sie tylko w tym miejscu ale trzeba je uczyć od maleńkości! Niestety mich nie udało się nauczyć były za stare! Przy braku piasku potrafią wytarzać się na zakurzonej półce z książkami. Można je wypuszczać na spacerki, ale trzeba pochować kabelki i inne cenne, mało odporne na gryzienia rzeczy i kontrolować gdzie są - potrafią na jakiś czas zaszyć się w najmniej dostępnym miejscu. No i samiec bardzo ślicznie znaczy kropelkami teren. Potrafią dość wysoko skakać, dlatego należy przykryć
pomieszczenie, w którym przebywają aby uniknąć ucieczki. Zestresowane mogą zgubić część futerka lub ogon. Nie należy wykonywać przy nich gwałtownych ruchów, które mogą je przestraszyć. Nie wolno łapać, ciągnąć i podnosić ich za ogon. Samotne robią się osowiałe i smutne. Nie wolno podnosić ich gwałtownie do góry - instynktownie obawiają się tego ( w naturze ich największym wrogiem są ptaki) Bardzo lubią jak drapie się ja za uchem i pod gardłem ( zabawnie wystawiają się do tej pieszczoty). Co do płci koszatniczek, to jest to
baaardzo trudne do odróżnienia. Niektórzy twierdzą że po pewnym czasie
samicę od samca łatwo rozpoznać. Oboje maja "pypeć" i "dziurkę"
( patrz szkic) Dwa samce mogą się pogryźć, gdy jeden z nich jest starszy i stara się podporządkować sobie młodego. Jeśli dokładacie do klatki nową koszatniczkę, należy ją najpierw na ok. 1 tydzień odizolować, najlepiej drucianą siatką, lub zamknąć piętra klatki. Jeśli po tym czasie wypuścisz je powinny stoczyć walkę - jeden z nich musi zostać przywódcą w przypadku gdy walki będą się powtarzać nale4ży je na stałe odizolować!!!!! W kilku przypadkach po porodzie młodych samiec zagryzł nowonarodzone koszatniczki z nieznanych przyczyn - należy tego pilnować! jeśli samiec jest agresywny w stosunku do młodych należy go odizolować dopóki młode nie podrosną. Praktycznie nie gryzą ludzi - chyba że nagle się przestraszą i odczują ból. Koszatniczki żyją bardzo długo. Spokojnie zdrowa koszatniczka, jeżeli nie pochodzi od spokrewnionych ze sobą rodziców żyje do 12 lat, średnio 5 lat. Natomiast najstarszy okaz jaki był w hodowli miał 18 lat !. jeżeli rodzice byli spokrewnieni, co się często bywa, szczególnie w małych hodowlach, to chorują na zaćmę i szybko się starzeją. Taka sytuacja była np. w USA, gdzie przywieziono 10 sztuk i rozmnażano między sobą. Nie wiem jak określić ich wiek. Koszatniczki zachodzą w ciążę średnio 2 razy w roku i maja nawet do 7 młodych. Z reguły jednak ok. 4. Rozmnażają się nawet do 7 roku życia. Ciąża trwa do 3 miesięcy. Małe Koszatniczki po 5 dniach zaczynają samodzielnie poruszać się po klatce, dwutygodniowe wspaniale bawią się w kółku i znają każdy zakątek klatki. Po ok. 1,5 miesiąca można je odstawić od karmiącej matki - są już na tyle samodzielne, że same zadbają o siebie. Jeśli samica będzie często zachodzić w ciąże nie będzie długo żyła, wtedy może nawet żyć tylko 2 lata!!!
|
|
|